2 lutego 2016

Kochane przez dzieci, znienawidzone przez dorosłych, czyli jak "pozbyć" się pluszaków



Ferie zimowe już za nami. Nie ukrywam - ciesze się z powrotu do "normalności" ;)
Tola ostatnie kilka dni spędziła u babci, a Cyprian uwielbia wszelakie porządki i remonty,
więc korzystając z okazji (znowu) lekko przemeblowałam pokój dzieciaków.

Z niewielkiej przestrzeni jaką razem zajmują wycisnęłam jeszcze trochę miejsca.
Tym oto sposobem z salonu wyjechał samochód Cypka i niebawem dołączą do niego pluszaki,
które do tej pory zajmują jedną z szafek w naszym  salónie ;)

Zawsze marzyła mi się piękna drewniana skrzynia na takie maskotki.
Niestety każdy kąt na podłodze jest już zajęty, więc takie rozwiązanie odpadło natychmiast.
Nie ma jednak problemu, którego nie da się rozwiązać...

1. Metalowe lub materiałowe kosze zawieszone na ścianie










2. Metalowy kwietnik zawieszony u sufity



3. Ścienne zoo dla pluszaków






4. Pluszaki ukryte w poduszce lub worku sakko



5. Ścienna półka z gumkami



6. Huśtawka



7. Hamak


8. Baldachim pomieści baaardzo dużo pluszaków ;)


Najbardziej podobają mi się dwa rozwiązania - ścienne zoo oraz metalowe kosze na ścianie.
I właśnie spośród tych wybiorę miejscówkę dla pluszaków moich dzieci.
Niebawem Wam pokażę, a teraz napiszcie, które Wam przydało do gustu :)

14 komentarzy:

  1. Naszym dziewczynkom pluszaki sie nie mieszxza w duzej szafie i planuje też zrobić z tym porządek. Metalowe kosze świetnie wyglądaja a zoo to genialny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kosze też mi się bardzo podobają, ale dla Cypka praktyczniejsze zoo i ciężki wybór ;)

      Usuń
  2. świetny pomysł :) być może i u mnie kiedyś pojawi się takie zoo :) czekam na Twoje rozwiązanie - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Poduszka na pluszaczki - genialna! Chcemy taką! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne pomysły, my mamy w skrzyni, ale się już nie mieszczą... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście (choć jestem już bardzo pełnoletnia) kocham pluszaki - wszędzie - ale matce nie wypada tak mówić ;) nasze trzymamy w wiklinowym koszu i pudle, i w łóżeczku, i na półce, i... mnie spodobał się hamak. Kiedyś umiałam robić na drutach i szydełkować, też... Chyba pora odkopać, stare narzędzia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham pluszaki,ale te prawdziwe niedźwiedzie, misie... Gdybym patrzyła tylko na moje dzieci to pewnie po jednym pluszaku by mieli ;)

      Usuń
  6. Zgadzam się - pluszaki to zmora ;). U nas syn wcale się nimi nie bawi. Ma swoje dwie, trzy przytulanki i one są zawsze na łóżku,a reszta.... zbiera kurz ;)
    Fajne pomysły na przechowywanie maskotek. Najlepsze to : skrzynia i Zoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja regularnie wywalam te, którymi się nie bawią. Niestety regularnie ktoś z rodziny wpada na diabelski pomysł kupienia nowego ;) To jak walka z wiatrakami he he

      Usuń
  7. O to na pomysl z trzymaniem pluszakow w poszewce, wpadla moja Nadia ostatnio :D Ja mam takie sciany w domu, ze jak kiedys Bob wiercil dziure, to pol tynku odpadlo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu choć u nas ciut inny problem - ściany z żelbetu i wiercenie w tym to masakra :/ Widziałam zdjęcie, gdzie ktoś wywalił wypełnienie worka sakko i wsadził tam same pluszaki ;)

      Usuń
  8. Ścienne zoo jest świetne. Pluszaki wyglądają jak w więzieniu :D
    u nas też dużo pluszaków bo synek uwielbia. Mieszkają w drewnianej skrzynce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ze mnie zimna ryba, bo ja się nadmiaru zabawek pozbywam - no nie lubię, jak mi się po domu walają zbędne przedmioty, a nie da się ukryć, że większość pluszaków leży i kurz łapie ;-) Młoda od najmłodszych jest przyzwyczajona, że kilka razy do roku robimy czystki w zabawkach. Nigdy jej nie zmuszam, po prostu wspólnie ustalamy, co znika, co zostaje i na szczęście nie muszę się martwić żadną konstrukcją dla pluszaków (co nie zmienia faktu, że inspiracje są intrygujące :-)
    Powodzenia! Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moją zmorą też są pluszaki,kiedyś Emil miał ich pełno,gdzie je ułożyć,chłoną kurz...az zrobiłam porzadek i znikły został tylko jego miś co ma go od urodzenia,a teraz ma jeszcze szczerbatka z jak wytresować smoka,i na więcej się nie zgadzam :)
    Buziaczki kochana.

    OdpowiedzUsuń