29 grudnia 2015

Boże Narodzenie 2015



Za nami najpiękniejsze święta w roku, Święta Bożego Narodzenia.
Tegoroczne były wyjątkowe i sami nie możemy uwierzyć jak bardzo były magiczne.
Ze wszystkim dzielnie czekaliśmy na przylot M. i to była najlepsza decyzja.
Wspólne przygotowanie świąt od podszewki, kilka wieczorów poświęconych z M.
na wykonanie prezentu choinkowego dla Toli zaowocowało pięknymi, rodzinnymi świętami.





Choinka kłuje okropnie i jest najbrzydszym drzewkiem jakie kiedykolwiek mieliśmy ;)
Od razu jednak zostało jej to wybaczone,bo pochodzi z ogrodu moich rodziców,
mój tata własnoręcznie ją ścinał, a M. przywiózł i sam taszczył na 3cie piętro.
Nigdy nie zapomnę jak Tola patrząc z okna z wielkim rozczarowaniem
rzekła, że choinkę tata ma oddać, bo jest za mała,a miała być duża.
Jej mina, kiedy okazało się, że drzewko ledwo mieści się w przedpokoju,
tata musi je skrócić,a ja poprzycinać gałązki by w ogóle zmieściło się - bezcenna ;)




Wigilię spędziliśmy u rodziny M.
Taka prawdziwa jak być powinna; z modlitwą, z opłatkiem,
z dużą rodziną i wieloma pysznymi potrawami :)
Marzę, by kiedyś w naszym własnym domu tak wyglądała każda Wigilia.

Dwa dni świąt u siebie, u moich rodziców, przed tv i na spacerze.
Trochę leniwie, trochę aktywnie, bez pośpiechu, przede wszystkim rodzinnie,
czyli tak jak lubimy najbardziej :)








My nie daliśmy sobie wmówić, że święta to czas nieszczerości i fałszu,
czas pokazywania kto więcej i drożej oraz że idealne święta tak na prawdę nie istnieją.
Dla nas takie właśnie były,bo postawiliśmy na rodzinę i wspólnie miło spędzony czas :)

2 komentarze:

  1. Wspaniałe,rodzinne zdjęcia. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. takie właśnie święta kocham :) U nas takie są :) dużo ludzi, dużo śmiechu i bliskości najbliższych :) Cieszę się, że i Wasze takie były :*
    ps. uwielbiam Twoje zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń