4 listopada 2015

Jesień na trzech stawach...


Pani Jesień pokolorowała tysiącem barw nasze stawy, miejsce znane nam niemal na pamięć...
I niby takie same od kilkunastu lat, a jednak tak inne za każdym razem...


Łabędzia rodzina choć mniejsza o rodziców - wygłodniała jak zawsze.
Niestety dzikie kaczki obserwować się nie dały i ciągle odfruwały.






Rodzinne popołudnie na świeżym powietrzu spędzone, tak jak lubimy najbardziej.


5 komentarzy:

  1. Piękne zdjecia,widać,że spędziliście piękne rodzinne popołudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, spokojnie i rodzinnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie macie daleko, porwij Meza i Coreczki, na pewno sie dziewczynom spodoba karmienie labedzi.

      Usuń
  4. Super spędzony czas rodzinny :)
    Piękne macie rejony :)

    OdpowiedzUsuń