27 sierpnia 2015

Zwierzątko domowe, czy to dobry pomysł ?


Posiadanie przez dziecko własnego zwierzaka ma bardzo wiele zalet.
Uczy młodego właściciela co to odpowiedzialność, systematyczność, opiekuńczość.
Pupil w domu to również kompan do wspólnej zabawy i leniuchowania na kanapie...



Kocham zwierzęta ogromnie i nie mam nic przeciwko małemu zoo w domu.
Obecnie mamy świnkę morską Lilkę, do której z przyjemnością dołączyłabym małego kotka,
psa najlepiej ogromnego i ze schroniska oraz 200litrowe akwarium ;)

Jednak w kwestii posiadania zwierząt wyznaję ostre zasady;

Blok, trzecie piętro, wynajmowane mieszkanie to nie jest miejsce dla czworonogów.
Każdy malutki, słodziutki kotek/piesek szybko urośnie i już nie będzie taki fajny.
Karmy, witaminy, weterynarz i inne artykuły/usługi po prostu kosztują.
Jak mocno dziecko będzie obiecywało i przyrzekało, że to Ono będzie wyprowadzało,
karmiło, kąpało i szczotkowało zwierzaka tak bardzo zostanie to na głowie rodzica.
Wyprowadzanie psa nie zawsze odbywa się w piękny, słoneczny dzień.
To również spacery o świcie w deszczową jesień i mroźną zimę.
Tolę, Cypriana po prostu pakuję do samochodu i jedziemy, czy to do fryzjera, sklepu,
czy na miesięczny urlop  (też marzycie o takim ?)
Zwierzaki jednak nie są wszędzie mile widziane, co wiąże się z zapewnieniem
im odpowiedniej opieki na czas naszej dłuższej nieobecności.

W naszym przypadku to nie miejsce i nie czas na czworonożnego członka rodziny ;)




Mimo to nasze dzieci, Tola i Cyprian wychowują się wśród zwierzątek :)
Jedna babcia ma psa, druga na wsi ma króliki, kury, gęsi, psa i kotki, które widzicie na zdjęciach.
Nie brakuje też cioć i wujków, którzy mają psy, rybki, świnki wietnamskie,a nawet krowę ;)

I na prawdę baaardzo mi dobrze z tym, że możemy odwiedzić, pogłaskać, nakarmić te zwierzaczki
bez konieczności codziennego myślenia o dawaniu jedzenia, wyprowadzaniu itd. ;p









12 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia i piękny blog.Na pewno będę tu częściej zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  2. WIdzę że zakup nowego aparatu owocuje pięknymi zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie żałuję, że nie kupiłam go już kilka lat temu.
      Myślałam, że lustrzanka jest ciężka, nieporęczna zwłaszcza przy małych dzieciach.
      Baaardzo się myliłam i jeśli tylko wiem,ze jest szansa robić zdjęcia to zabieram aparat ze sobą ;)

      Usuń
  3. Cudowne zwierwerzaki! :) A w swoich progach nie posiadam takich stworków z identycznych powodów jak ty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuje :* Obecnie jest ich aż cztery. Przykro będzie, gdy każdy z nich pójdzie do nowego domu :(

      Usuń
  5. poryczałam się...
    kocham kocięta... nestety też mieszkam w bloku i nie mogę pozwolić sobie na zwierzątko :( oboje z mężem pracujemy i nie miałby kto wychodzić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewni przyjdzie taki czas, kiedy będziecie mogli przygarnąć kociaka ;)
      Super,że jesteś na tylą mądrą osobą, że liczysz się z potrzebami kota i wiesz, że jego posiadanie jest niemożliwe. Znam sporo osób,u których pragnienie posiadania czworonoga przezwycięża nawet zdrowy rozsądek ;)

      Usuń
  6. O mamo, jakie cudne kiciaki!
    I znowu mi się zachciało mieć kolejnego kota ;p

    OdpowiedzUsuń