18 maja 2015

Kraków ŁAŁ - Kids Fashion & Design


W minioną sobotę tj. 16 maja w Krakowie odbyły się już szóste
targi mody, zabawek i akcesoriów dla dzieci.

Mój wyjazd z dzieciakami i siostrą to taki pełen spontan ;)
Nowym samochodem, po dużym mieście, po którym jeszcze nie jeździłam.
Nie ukrywam lekko się bałam, ale nie na tyle by się poddać i zrezygnować z wycieczki ;)

Za sprawą Toli zaczęliśmy od du.. strony, czyli od końca ;p
Atrakcje, gry, zabawa to jest to co kręci naszą córkę najbardziej i taki też był początek.
Wytwórnia Przyjęć a wraz z nimi Elsa i Anna skradły serce Toli najbardziej.
Na znak miłości do Frozen na policzku namalowany został Olaf,
który przyciągał uwagę nie jednego dziecka :))







Po szaleństwach przyszedł czas na małe co nie co, czyli "mamo jesteśmy głodni"
Czekoladowa tarta i śmietankowa muffina z truskawką od Słodki Warsztat
były tak pyszne, że znikły w trybie ekspresowym.



Dzieci wybawione, najedzone, więc mogliśmy pooglądać i podotykać 
te wszystkie piękne hand mad'owe i nie tylko ;)  cuda dla najmłodszych :))










Sówki od Little Sophie tak bardzo spodobały się Cypriankowi,
że jedna zabraliśmy ze sobą do domu, Do miętolenia, miziania i przytulania jest idealna :))








Tolka po długich poszukiwaniach za moją namową skusiła się na baletnicę od Alalaart
Staranne wykonanie, pasję i miłość do tworzenia widać na pierwszy rzut oka.
Nasza fioletowa Myszka Balerin dopracowana jest w każdym, nawet najmniejszym szczególe
i już słyszałam coś o kolejnej, tym razem miętowej do kolekcji ;) wszak Dzień Dziecka niebawem...









Pogoda dopisała, oko nacieszone, zakupy udane :)

10 komentarzy:

  1. Widać,że było super ;) Szkoda,że nam to umknęło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne pewnie za rok, więc do zobaczenia ;) Może po drodze będą jeszcze jakieś inne, godne uwagi targi. Damy znać, a i Wy miejcie nas na uwadze :))

      Usuń
  2. Oj, szkoda, że o tym zapomniałam... To jest chyba jakoś 2 razy do roku, na jesieni jeszcze wrzesień/październik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dwa razy do roku są Targi Łał. Pomyliłam się ;)

      Usuń
  3. Piękne!!! Zazdroszczę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje. Takich targów jest bardzo wiele po większych miastach, więc może uda się Tobie znaleźć ciekawe w Waszej okolicy :))

      Usuń
  4. Czy nie było tak,że wszystko do siebie podobne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie uważam, że "hand made" było super na samym początku, kiedy to było faktycznie czymś wyjątkowym oryginalnym. W tej chwili są setki osób/firm które zrzynają jedna od drugiej produkty/materiały/pomysły czasami nawet po nazwy. Zabawki i dodatki dla dzieci to jeszcze jakoś rozumiem, ale ubranka i ich ceny mnie przerażają. Poza tym wydawać grube stówki na jedną/dwie rzeczy, które np. Cypek ubierze 3 razy, które mają nagle wszystkie topowe blogowe matki i ich dzieci i których często gęsto nie sprzedam za dobre pieniądze (może się da,ale mi szczęścia brak) no kurczę nie rozumiem.
      Ja pojechałam z ciekawości, pooglądać, pomacać, ale wydawać tysiące jak jedna Pani, która tam była no nie, jeszcze na głowę nie upadłam.
      I ciągle jestem zdania, że fajnie ubrać ładnie dziecko, ale nie za wszystkie pieniądze, nie jak na pokaz. Jest tyle innych rzeczy ważniejszych w życiu niż fajny/modny/drogi ciuch ;)

      Usuń
  5. miło jest tak spędzić czas. Mi zdecydowanie zbyt rzadko się to zdarza. Wyjazdy ograniczone do minimum - wyjazdy z przyjemności, dla relaksu bo tych na zakupy w to wliczać nie będę. Obawiam się tylko, że gdybym się w takim miejscu znalazła mogłabym się zapomnieć... :) Nie sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się wybieram za każdym razem i kończy się to tym że czytam relacje na blogach :-D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń