21 czerwca 2014

Najmniejsza na Świecie Fabryka Cukierków



Przy okazji wizyty w Krakowskim Zoo wybraliśmy się nad Wisłę.
Już na miejscu okazało się,że właśnie trwało Święto Rodziny Krakowskiej,
na którym było mnóstwo ciekawych atrakcji dla dzieci i dorosłych :))







Tolka jak to dziecko była zachwycona i z przyjemnością uczestniczyła w zajęciach :))
Raz z mamą, raz z tatą,a innym razem ze swoją ciocią - moją siostrą.



Rynku z Sukiennicami i Kościołem Mariackim nie mogliśmy opuścić,
mimo,iż bywamy tam przy każdej wizycie w Krakowie ;)









Padnięci, ale szczęśliwi wracając już na parking samochodowy
wdepnęliśmy w całkiem fajne i słodkie miejsce ;)









Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu Rynku koniecznie odwiedźcie Grodzką 38 :))
Same pyszności mają,a do tego można jeszcze zobaczyć jak takie cudeńka powstają...



Nad parkingiem, gdzie stało nasze autko były piękne fontanny,
które koniecznie trzeba było "zmacać" z bliska ;)
Nasza Tola oczywiście dogłębnie to uczyniła wpadając do jednej z nich ;p





Kocham Kraków miłością wielką i za każdym razem odnajduję w nim coś nowego.
Marzy mi się odwiedzić jeszcze wiele miejsc w tym pięknym mieście,
ale na to chyba trzeba będzie nam kilku dobrych lat ;p

3 komentarze:

  1. Ja też uwielbiam Kraków, i mam go niedaleko, jak byłam nastolatką często tam jeździłam z koleżankami na rynek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Poznaniu i Warszawie też widziałam takie manufaktury, jedną mijam w drodze do pracy. Cukierki przepyszne... i ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  3. W Poznaniu czuję zapach jak robią gumy balonowe :D Muszę koniecznie wybrać się na zwiedzanie Krakowa, bo z dzieciństwa ze zwiedzania pamiętam tylko Smoka Wawelskiego i nic więcej ;p

    OdpowiedzUsuń